wtorek, 17 stycznia 2017

Tanie konturowanie kredkami


Kredki do konturowania - na początku można je było znaleźć tylko wśród produktów marek z wyższej półki np. Bobby Brown. Od niedawna pojawiają się w ofercie tańszych firm, również naszych rodzimych. Wprowadziły je m.in. dostępne w Drogeriach Natura - Sensique oraz Kobo Professional.  W dzisiejszym poście testuje kredki oraz paletki do konturowania na sucho.



Kredki Sensique Duo Contour Stick

To kredki dwustronne w drewnianej oprawie. Dostępne są w dwóch wersjach. Każda z nich posiada taki sam odcień brązu - dość ciemnych, blade osoby powinny oszczędniej go aplikować.  Kredka nr 101 oprócz brązu zawiera jasny, lekko żółtawy rozjaśniacz. W kredca nr 103 został on zastąpiony jasnoróżowym rozświetlaczem z błyszczącymi drobinkami. Po jego roztarciu nie widać koloru, a pozostaje taflowy błysk i drobinki. Kredki Sensique można kupić za 12,99 zł za sztukę.





Kredki kobo Professional Face Contur Stick

To kredki osadzone w plastikowej obudowie. Wykręcane, nie wymagają temperowania. Występują w trezch wersjach kolorystycznych:

FACE CONTOUR STICK 1 HIGHLIGHTING
Kredka przeznaczona do rozjaśniania, rozświetlania twarzy.

FACE CONTOUR STICK 2 SHADING
Kredka do konturowania, nadaje cerze koloryt oraz pomaga stworzyć cienie wyszczuplające kształt twarzy.

FACE CONTOUR STICK 3 SCULPTING
Kredka przeznaczona do modelowania owalu twarzy i jej optycznego wyszczuplenia.

Koszt pojedynczej kredki to 19,99 zł.



Spawdżmy jak kredki obu marek sprawują się w użyciu. Zanim przejdę do konturowania, ujednolicę koloryt cery. Zastosowałam tu podkład i korektory Sensique. Ostatnio polubiłam aplikować podkład Beauty Blenderem. Kupiłam go latem,a dopiero teraz zaczęłam używać. Leżał kilka miesięcy w opakowaniu, bo nie przepadałam za gąbeczkami do makijażu. Przekonałam się jednak, że żadna podróba nie ma nic wspólnego z prawdziwym BB i warto było go nabyć.



Zaletą kredek jest łatwość i CZYSTOŚĆ ich aplikacji. Nie trzeba grzebać w słoiczku, a następnie brudzić rąk czy pędzli. Wszystko odbywa się bardzo sprawnie.

Jeśli chodzi o konturowanie to ja zwykle przyciemniam sobie cały owal twarzy boki nosa i standardowo środki policzków. Rozjaśniam obszar pod oczami, środek nosa, dół czoła , łuk kupidyna oraz odrobinę brodę.

Korzystając z kredek Sensique dokładam sobie rozświetlacz z drobinkami na kości policzkowe. Używając natomiast kredek Kobo mamy do dyspozycji dwa brązy. najciemniejszy nakładam pod kościami policzkowymi i w zakolach czołą, jaśniejszym brązem traktuję owal twarzy.



Kredki rozcieram pędzlem szczotką lub wklepuję beauty blenderem.


Wszystko utrwalam transparentnym pudrem, wklepując go puszkiem.


Postaram się teraz efekty konturowania utrwalić i wzmocnić paletkami do konturowania na sucho.

W przypadku marki Sensique będzie to Contour Trio Palette. Zawiera chłodny brązer, jasny róż z drobinkami oraz jasnobeżowy rozświetlacz.


Użyję również dwóch paletek Kobo Professional:



Face Contour Palette - paleta obejmuje matowy rozświetlacz (fantastyczny w rozjaśnianiu obszaru pod oczami) oraz dwa uniwersalne, matowe brązery.



Face Strobbing Palette - wszystkie produkty z tej paletki są połyskujące. Paleta obejmuje róż o satynowej strukturze, jaśniutki rozświetlacz oraz puder brązujący, który podkreśli kości policzkowe i ociepli koloryt cery.


Porównując kredki obu firm to ich jakość i pigmentacja są podobne. Skłaniam się jednak bardziej w stronę Kobo - obecność dwóch odcieni brązerów  daje większe możliwości manewru, dostosowania makijażu do indywidualnych potrzeb; nadaje konturowaniu więcej wymiarów. Kredki te są też wygodniejsze, bo nie trzeba ich temperować.

Co do paletek, to produkty Kobo są absolutnym zwycięzcą. Paletka Sensique okazała się słabo napigmentowana. Brązer jest jeszcze OK, ale  różem ciężko uzyskać widoczny efekt.  Rozświetlacz zachowuje się podobnie do pudru rzświetlającego.  Paletki Kobo są natomiast świetnej jakości. Lubię szczególnie tą matową.  Rozjaśniacz idealny pod oczy czy na czubek nosa - ma mocną pigmentacje, daje efekty jak użycie produktu płynnego. Podoba mi się też zastosowanie dwóch odcieni brązera - można dobierać oddzielnie do koloru cery bądż stosować razem i  np. jasnym rozcierać ten ciemniejszy.



6 komentarzy:

  1. Super, że pokazałaś, jak to robisz krok po kroku! Z zaciekawieniem czytałam tę instrukcję! :) Nie miałam jeszcze styczności z kredkami do konturowania, fajna sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No powiem Ci, że wygląda to troszkę w zaawansowany sposób, ale efekt jest boski :)

    Pozdrawiam Cię ciepło,
    MONIQUE ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie się wykonturowałaś. Ja póki używam tylko pudru Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny efekt. Ja właściwie nie umiem robic i nie robię pełnego konturowania. Używa różu na policzki a rozswietlacza pod lukiem brwiowym. To wszystko

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję, ż enie kupiłęm w hebe w promocji :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt, który uzyskałaś jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń