sobota, 4 czerwca 2016

Vita Liberata Fabulous Gradual Tan Lotion


Po krótkiej przygodzie z samoopalaczami wracam do lubianych przeze mnie balsamów brązujących.  Efekt nie jest może tak natychmiastowy jak przy samoopalaczu, ale za to dłużej się utrzymuje,  naturalniej wygląda, łagodniej schodzi ze skóry i sam kosmetyk jest łatwiejszy w użyciu.

W tej chwili na mojej łazienkowej półce stoją dwa produkty, które mnie opalają: balsam brązujący z Ziaji oraz Vita Liberata Gradual Tan Lotion.  Z obu jestem bardzo zadowolona, ale dzisiejszy wpis poświęcę tylko jednemu produktowi,



Vita Liberata jest marką produkującą wysokiej jakości kosmetyki samoopalające. Jak opisują swój balsam? 

Luksusowa formuła lotionu zawierająca Aloe Vera oraz Masło Shea łagodzi i intensywnie nawilża skórę równocześnie nadając  jej  stopniowy i delikatny efekt muśnięcia słońcem który utrwala się w ciągu 4 - 8 godzin. 

Regularne stosowanie produktu pozwala utrzymac bądź pogłębić uzyskany rezultat.

Moisture Locking System utrzymuje nawilżenie skóry do 72 h, technologia Odour Remove pozbawia preparat przykrego zapachu zaś składniki organiczne sprawiają, że opalenizna zanika w równomierny sposób.



Balsam stopniowo nadający opaleniznę Vita Liberata można nabyć s Sephorze  ( cena 85 zł). Znajduje się on w 200 ml tubie z nakrętką. Dobrze od razu zaopatrzyć się dodatkowo w specjalnę, gąbczastą rękawicę Vita Liberata, która będzie służyła do aplikacji produktu.


Balsam jest biały, o dość neutralnym zapachu. Niezbyt gęsty.  Aplikuję go na suchą skórę przy użyciu rękawicy. Wykonuję przy tym szybkie, płynne, okrężne ruchy.  Zużywam go więcej niż tradycyjnego ba;samu, nakładając na rękawicę dość solidne porcje. Wchłania się błyskawicznie, więc można od razu zakładać ubrania bez obawy o ich pobrudzenie.

W czasie aplikacji jego zapach jest neutralny. Po kilku godzinach można wyczuć typowy aromat samoopalacza - na szczęście nie utrzrymuje się on stale na skórze. Jeśli balsamu użyjemy rano, to już późnym popołudniem zaobserwujemy pogłębienie opalenizny.

Efekt widać już po pierwszym użyciu. Po 2-3 aplikacji można już go nazwać opalenizną. Intensywność wzrasta z każdym użyciem. Trzeba tylko być systematycznym i używać balsamu codziennie. W przeciwnym razie opalenizna zniknie szybciej niż ją uzyskaliśmy.




4 komentarze:

  1. mam ten lotion jest tak samo fantastyczny jak w butelce.

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie powiem, interesujący kosmetyk. Ja póki co kupiłam w Biedronce balsam Kolastyny i mam nadzieję, że się dobrze spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Vita Liberata gwarantuje na pewno szybki efekt.Używałam lotionu do ciała i podobało mi się to,ze naprawdę szybko można było się ubrać i nie pozostawial plam na ubraniu.

    OdpowiedzUsuń