poniedziałek, 16 listopada 2015

Sensique Satin Touch Lipstick


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam linię szminek Sensique Satin Touch Lipstick w odnowionej odsłonie.  Jest to kolekcja stonowanych, kobiecych kolorów. Daleko im do krzykliwych i intensywnych barw. Każdy znajdzie tu coś w czym będzie wyglądał naturalnie. Nie oznacza to jednak, że nie znajdziemy tu ciemniejszych, bardziej widocznych odcieni.


InfoAtłasowe pomadki do ust z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV. Doskonale regenerują i nawilżają usta nadając im piękny kolor. Na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków oraz olejku rącznikowego bogatego w cenne NIKT. Wzbogacone o liczne składniki odżywcze odżywiają, pielęgnują i chronią. Dostępne 10 kolorów.

Waga: 4,5 gram

Cena: 9,99 zł

Dostępność: Drogerie Natura lub www.drogerienatura.pl



Pierwsze co się rzuca w oczy to zmienione opakowania pomadek. Są wykonane teraz z granatowego, błyszczące plastiku. Tuba w kształcie cygara. Pod skuwką znajduje się transparentne "okienko",  przez które możemy podejrzeć kolor sztyftu, bez konieczności odkrywania szminki. To bardzo praktyczne zwłaszcza wtedy, gdy mamy kilka szminek z tej samej serii i nie wiemy, gdzie skrywa się potrzebny kolor.



Sztyft został skośnie ścięty. Miękko sunie po ustach ze względu na kremową konsystencję szminki. Nadaje ustom satynowe,połyskliwe wykończenie. Nie jest to pomadka o bardzo intensywnym kryciu, pigment nie wżera się tu w wargi. Przy jaśniejszych kolorach może lekko prześwitywać nasz naturalny odcień ust.


Producent wspomina o właściwościach pielęgnacyjnych tych szminek. Zwykle nie zaprzątam sobie głowy takimi informacjami. Nie szukam w składach kosmetyków regenerujących związków chemicznych i nie marudzę, gdy nie widzę efektów nawilżających np. konturówki do ust. Od kosmetyków kolorowych oczekuję właśnie nadawania barw i nie ma dla mnie znaczenia czy pielęgnacyjne obietnice producenta się sprawdzają. Nawet się nad tym nie zastanawiam czy coś działa. Od nawilżania, regeneracji itp. mam  przecież cały zestaw innych kosmetyków.  Tutaj jednak trudno było nie zauważyć tychże właściwości pielęgnacyjnych.  Czas, gdy testowałam szminki do recenzji i ciągle miałam je na ustach, to okres intensywnej regeneracji. Pozbyłam się suchych skórek, usta stały się miękkie, To nawilżanie czuć podczas noszenia makijażu. W każdym razie podziałało lepiej niż moje typowo pielęgnacyjne pomadki.


Prezentacja kolorów:

nr 201




nr 210



nr 220




nr 225



nr 226




nr 227




nr 228




nr 229



nr 230




16 komentarzy:

  1. Również mam te szminki :) Kilka przypadło mi do gustu, a kilka wręcz przeciwnie.. niestety nie każdy odcień trafił w moje serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne , szczególnie te z metalicznym połyskiem, na ustach najbardziej podoba mi się nr 220 i 228

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 228 to bardziej satyna, a 220 rzeczywiście metaliczny odcień, trochę miedziany :)

      Usuń
  3. beautiful collections of lipstick..i like the first

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię kosmetyków z tej firmy. Kolorek 227 mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 226 i 227 to moje ulubione odcienie :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dobry wybór! To najbardziej nasycony, winny odcień.

      Usuń
  6. Jak dla mnie największą wadą tych szminek jest zapach... Już mogli to zmienić gdy odświeżali ich formułę! :(

    OdpowiedzUsuń
  7. W 226 i 227 wyglądasz najfajniej ;) Zdecydowanie pasują Ci te odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się praktycznie wszystkie kolory spodobały :) No i ta cena nic tylko kupować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nr 230 chyba idealny dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń