środa, 27 maja 2015

Pędzel Zoeva 127 / LUXE SHEER CHEEK


Pędzel Zoeva nr 127 jest przeznaczony do nakładania różu i brązera.  Główkę tworzy miękkie, białe, naturalne włosie kozy. Zostało ono skośnie ścięte. Osadzone w lekko spłaszczonej, metalowej skuwce znajdującej się na drewnianym. lakierowanym trzonku. 





Wymiary:

długość rączki - 12,5 cm

długość włosia - 2,5 - 3,5 cm




Nie jestem wielką fanką tego pędzla. Była przyzwyczajona nakładać róż mocno zwartym, dość twardym  włosiem.  Zoeva 127 posiada włosie delikatne, bardzo puszyste, rzadkie. Mocno rozpłaszcza się po przyłożeniu do skóry.  Główka jest raczej niewielkich rozmiarów i dość mocno spłaszczona, co też często komplikuje aplikację. Ciężko było mi tym pędzlem równomiernie nałożyć róż. Robił plamy koloru w miejscu przyłożenia (zostawiał tam niemal cały nabrany na niego róż), których wcale nie łatwo było rozetrzeć.   Miałam ochotę zakupić inny pędzel do różu, ale po kilku miesiącach udało mi się go opanować. Ustawiam go pionowo i wykonuję szybkie, delikatne pociągnięcia, tak by włosie tylko leciutko dotykało skóry i nie wyginało się w kontakcie z nią. Niestety pędzel został trochę uszkodzony przez mojego psa, który odgryzł pęczek włosków, i teraz zdarza się , że pojedyncze włoski wychodzą ze skuwki.




Pędzel nr 127 można kupić za ok. 52 zł.



10 komentarzy:

  1. He he niezly piesek:-) a do posta wroce jeszcze jak zaczne uzywac rozu Coraz czesciej o tym mysle zeby ozywic moja blada twarzyczke

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podoba mi się ten pędzel. Powinien mieć sztywniejsze włoski, więcej albo bardziej zbite. Wtedy na pewno lepiej nakładałoby się nim kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezbyt zachęcający, na pewno nie kupię. Też wolę bardziej 'zbite' pędzle do nakładania różu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za tak szczegółowy opis zwłaszcza że nie jestem ekspertką od pędzlów :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam właśnie tego typu pędzla do różu, ale od czasu kiedy spróbowałam pędzla takiego...hmm..."języczkowego" polubiłam się z nim bardziej. I wstyd się przyznać, najczęściej i tak posługuję się malutkim pędzelkiem z różu Chanel;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje się być naprawdę fajnym pędzlem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam twoje posty o pędzlach ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nie miałem okazji romansować z tą marką

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia,świetny blog!Czekam na więcej postów! ;*
    http://lifestyle-nattfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń