piątek, 20 marca 2015

Kilka tanich pędzli


W ostatnim czasie często zdarza mi się kupować pędzle do makijażu. Nabyłam 6 pędzli Zoeva i kilka z tańszej półki - i to właśnie o nich będzie dziś mowa.  Część z nich mnie pozytywnie zaskoczyła, a jeden nie nadaje się absolutnie do niczego.

1. Pędzel do pudru Terra Naturi

Kupiłam go w niemieckiej drogerii Muller. Pędzle wyprodukowane zostały przez Barbarę Hafmann (pędzle tej marki są dostępne tu w Douglasie). Zapłaciłam za niego niecałe 5 euro. Był to bardzo trafiony zakup. Pędzel osadzony jest na drewnianej rączce. Długość całkowita 15 cm, długość włosia 4 cm, szerokość włosia do 5,5 cm. Jest on niezwykle miękki w dotyku. Nabiera produkt bardzo delikatnie, bez wzniecania ogromnych ilości pyłów. Nie zostawia nadmiaru pudru na twarzy, daje niezwykle gładkie wykończenie. Czasami zdarzało mi się używać go do róży czy brązera - działał tak subtelnie, że rozcieranie w zasadzie nie było potrzebne.  Jednak do tego typu kosmetyków wolę twardsze pędzle. Do pudru natomiast okazał się idealny.






2. Pędzel do podkładu "For your beauty" z Rossmanna

 Do pędzliz Rossmanna podchodziłam bardzo sceptycznie, jednak ten pędzel nie wyglądał najgorzej. Niestety nie można go w sklepie pomacać. Zapakowane są w plastikowe etui z zamknięciem strunowym, zabezpieczone przed otwarciem. Kosztował ok. 5 euro.. Postanowiłam go wypróbować.  Wygląda całkiem przyzwoicie. Ładna drewniana rączka, brązowe włosie z jasnymi końcówkami.  Długość całego pędzla to 14, 5 cm, długość włosia 2 cm. Włosie płasko ścięte, o przekroju koła, średnica 2,5 cm.  Włosie jest sztywne, zbite, gładkie w dotyku. Pojedyncze włoski nie wypadają ani nie odkształcają się. Pędzel jest raczej niewielki, więc nałożenie podkładu na całą twarz wymaga odrobiny cierpliwości. Na szczęście nie pozostawia żadnych smug. Największym problemem jest kwestia jego mycia. Fluid wchodzi głęboko we włosi. Ciężko go stamtąd usunąć, ze względu na gęste i zbite włosie.  O ile górne powierzchnie włosa są czyste, to w dolnych partiach zostaje trochę podkładu.





3. Pędzel do smokey eye "For your Beauty" z Rossmanna

Zasadniczo używam go do każdego rodzaju makijażu,a właśnie najmniej do smokey eye. Szybko się z nim polubiłam i na pewno kupię jeszcze jeden.  Jest godny polecenia.  To 14 cm, dwustronny pędzelek. Z jednej strony mamy płaski języczek (ok. 1 cm), o sztywnym i zwartym włosiu. Jest idealny do nakładania cieni na górną powiekę.  Świetnie oddaje cień na skórę, dzięki czemu można się cieszyć intensywnym kolorem. Nie pyli produktu, cień zostaje dokładnie tam gdzie chcemy. Z drugiej mamy malutką kulkę ze sztywnego włosia. Używam jej do rozcierania kresek bądź nakładania cieni na dolną powiekę.





4. Pędzel do cieni "For your Beauty" z Rossmanna

Długość całkowita tego pędzla to 15,5 cm, włosie dochodzi do 1 cm. Włosie jest sztywne i zwarte. Posiada przekrój koła i jest ukośnie ścięte. Ten pędzel świetnie nadaje się do nakładania cieni tuż nad załamaniem powieki.



5. Pędzel do różu essence

Totalna porażka! Pędzel z walentynkowej edycji o dwukolorowym włosiu, układającym się w fioletowe serce na różowym tle. Kusił mnie w drogerii kolorem i niską ceną (ok. 2,5 euro).  Po wyjęciu go z plastikowej tubu i przyjęciu przez włosie właściwego kształtu, trudno było się nie zdziwić jego rozmiarem. Włosie choć skośnie ścięte, to na przekroju okrągłe ze średnicą przekraczającą 6 cm!!! Ten pędzel jest większy niż wszystkie moje róże do policzków. Ciężko nim więc nawet nabrać równomiernie produkt. Do malowania też jest za wielki. Zamiast podkreślić nim kości policzkowe, można sobie zrobić różową plamę na pół twarzy. Do tego to okropne sztuczne włosie, że aż skrzypi. Nie wiem jakim cudem na końcach jest całkiem miękkie. Poza tym rączika urwała się już w dniu zakupu i musiałam ją przykleić. 



15 komentarzy:

  1. Z żadnych tych pędzli nie miałam, ale już niedługo je przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zgubiłam pędzla do aplikowania cieni w załamaniu powieki, dlatego cieszę się, że polecasz ten rossmanowski :) Muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam swoje z sammydress- również tanizna :p
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Darling, I like your blog and this post very much! I like your style of writing and your photos! Everything is so beautiful!
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio fajne w Hebe sobie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam cały zestaw pędzli, właśnie takich tańszych, bo rzadko się maluję i nie ma sensu dla mnie kupować drogiego zestawu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uratowałaś mnie przed kupnem tego pędzla z Essence. Natomiast nad tymi z Rossmanna wielokrotnie się zastanawiałam i teraz wiem , że się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam jeden pędzel z rossmanna i uważam, że jest bardzo dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to mam pędzli całą masę ale używam tyko do różu hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałem tych pędzli w rossmannie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam, że ten od essence będzie lepszy. :<

    OdpowiedzUsuń
  12. te be beauty rossmannowskie mnie nie rpzekonuja ale ten dor ozu z essence, TAK < 33

    OdpowiedzUsuń