wtorek, 27 stycznia 2015

Luksusowy zestaw do opalania Vita Liberata 24ct


Karnawał to taki czas, kiedy mimo ujemnych temperatur wskakujemy w kreacje odsłaniające więcej ciała. Niestety przez kilka jesiennych miesięcy nasza skóra zdążyła stracić letnią pigmentację i nie wygląda już tak zdrowo i ładnie. Co robimy by przed balem nasza skóra nabrał.a nieco opalenizny? Solarium? Wszystkie wiemy, że to bardzo niezdrowe i wymaga przynajmniej kilku wizyt. Samoopalacz? Zawsze przerażały mnie te dziwnie pachnące produkty, zostawiające pomarańczowy odcień skóry i mnóstwo zacieków. Na rynku kosmetycznym pojawiła się jednak irlandzka marka Vita Liberata, specjalizująca się w luksusowych,organicznych produktach samoopalających, dających naturalny efekt bez smug i zacieków.




Trafił do mnie zestaw do opalania zawierający produkt Vita Liberata 24 ct oraz rękawicę do jego aplikacji. Pozwala on uzyskać natychmiastową opaleniznę, w średnim złoto-brązowym odcieniu z subtelnym połyskiem.  Opalenizna może zostać zmyta, kiedy tylko potrzeba. 24 ct nawilża skórę natychmiastowo i jest naładowany  nawilżającymi  morskimi i organicznymi, roślinnymi ekstraktami, które pozostawiają skórę miękką i nawilżoną. Może być używany do opalania jak i podkreślenia naturalnej opalenizny.



Produkt posiada lekką, żelową konsystencję. W ciemnobrązowym żelu zanurzonych jest mnóstwo złotych drobinek, nadających połysk skórze. Samoopalacz znajduje się  w buteleczce z pompką, co ułatwia pobieranie produktu.



Jak go stosujemy ? Zakładamy rękawicę wykonaną z gąbki. Aplikujemy na nią kilka pompek produktu. Zginamy dłoń i rozcieramy samooopalacz na rękawicy. Następnie okrężnymi ruchami smarujemy ciało. Na nogach i rękach można wykonywać też wzdłużne pociągnięcia.  Wszystko należy robić dość energicznie. Jest to bardzo łatwe. Nie ma obaw, że gdzieś powstaną plamy.  Na koniec warto przetrzeć wilgotną szmatką kolana, łokcie, stopy i dłonie, by z tych partii ciała usunąć nadmiar produktu.



Opaleniznę uzyskujemy natychmiast po aplikacji. Nie musimy czekać kilku godzin jak w przypadku tradycyjnych samoopalaczy.  Od razu widzimy jaki kolor uzyskaliśmy, w razie potrzeby można pogłębić opaleniznę dodatkową porcją produktu. Jest to opalenizna w ciepłym, złocistym odcieniu. Niezbyt ciemna. Nadaje skórze zdrowy, ładnie wyglądający odcień.  Dzięki masowaniu skóry rękawicą, nie powstają zacieki. Kolor równomiernie rozkłada się na smarowanej partii ciała. Jest odporny na krople potu czy deszczu. Jednak nie ma problemu, by tej opalenizny pozbyć się zaraz po imprezie - bez problemu zmyjemy ją w czasie jednej kąpieli. To świetna opcja dla potrzebujących jednodniowej opalenizny. Trzeba też dodać, że ten kosmetyk ma również działanie pielęgnacyjne - mocno nawilża skórę.


Na zdjęciu powyżej odrobina produktu nałożona na wewnętrzną stronę przedramienia. Poniżej porównanie: na lewej nodze nałożona warstwa produktu, prawa noga bez użycia kosmetyku.



Taki zestaw do opalania to koszt ok. 175 zł . Możemy go kupić np. w Sephorach lub na www.vitaliberata.com


WYNIKI KONKURSU z Biżu ARTeria

Bransoletkę wygrywa Pani Anna Petrykowska. Gratuluję! Czekam przez 7 dni na dane adresowe.

11 komentarzy:

  1. efekt widoczny tylko trochę drogi, wolę poczekać na słońce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, świetny produkt. nie jestem zwolenniczką samoopalaczy , wolę naturalną opaleniznę , ale ten rzeczywiście daje niezły efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. łał, świetny efekt! nie kupiłabym takiego zestawu, bo moim zdaniem jest za drogi, ale jak bym dostała to bardzo bym się cieszyła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło <3
    Teresa S.

    OdpowiedzUsuń
  5. patrząc na cenę faktycznie luksusowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny! ale ja nie używam takich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny efekt ! Ta rękawica jest tutaj fantastycznym rozwiązaniem ułatwiającym rozsmarowanie kosmetyku. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Alicja Szpunar-Chyćko:) Nie słyszałam o tej Marce, dobrze, ze przeczytałam tę recenzję ! Świetny kosmetyk - ale dla mnie za drogi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt rzeczywiście fajny, tylko ta cena ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurczę, no drogi ten balsamik :P Ja polubiłam w wakacje samoopalacz z Bielendy (20 zł, na promocji 15) nie zostawiał smug ani plam, ładny zapach, mgiełka ułatwiająca aplikację (potem jeszcze go wsmarowywałam) i po 1,5 h piękna, zdrowa opalenizna. Po kilku dniach od użycia ściekająca ze mnie woda była brązowa i spłukała opaleniznę. Samoopalacz starczał na dokładne wypsikanie całego ciała 3-4 razy czyli jak za kilka dni pięknej opalenizny w takiej cenie to spoko :P

    OdpowiedzUsuń