wtorek, 27 maja 2014

Zabieg laminowania włosów z Marion




Laminowanie to zabieg, dzięki któremu w szybki i łatwy sposób można uzyskać efekt doskonale prostych i jedwabiście lśniących włosów. Składniki aktywne dodatkowo je pielęgnują i regenerują. Płynna keratyna, wnikając w głąb włosów przyczynia się do ich wzmocnienia i zwiększenia elastyczności, zapewniając im zdrowy wygląd. Diamentowy pył i Lustreplex powodują, że włosy są pełne blasku, miękki i gładkie w dotyku. Kompleks witamin działa na włosy odżywczo, nawilżająco i naprawczo. Olej ze słodkich migdałów kondycjonuje i dodaje blasku włosom matowym.



Przebieg zabiegu:
  1. Umyć włosy, delikatnie osuszyć ręcznikiem i rozczesać.
  2. Zawartość saszetki rozprowadzić równomiernie na całej powierzchni włosów. W przypadku włosów gęstych i długich zaleca się zastosowanie dwóch saszetek.
  3. Założyć na głowę dołączony czepek foliowy, dodatkowo można przykryć go ręcznikiem. Odczekać 10 minut.
  4. Dokładnie spłukać włosy. Jeśli są grube lub oporne, czas aplikacji można wydłużyć do 15 minut.
  5. Wysuszyć włosy suszarką przy pomocy okrągłej lub płaskiej szczotki. Aby dodatkowo wygładzić włosy, należy użyć prostownicy.


Zabieg kupujemy w postaci dwóch połączonych saszetek, każda o pojemności 10 ml. Przy moich krótkich włosach do zabiegu wystarczyła 1 saszetka. Przy długich koniecznością będzie użycie obu saszetek. Opakowanie zawiera dołączony czepek. Konsystencja produktu jest typowa dla odżywek. Posiada perłowo-białą barwę. W zapachu wyczuwalne są nuty podobne do aromatu farb do włosów, ale nie tak intensywne. Produkt gładko rozprowadza się na włosach. Po spłukaniu go z włosów, wysuszyłam je suszarką. Pominęłam punkt z użyciem prostownicy, bo moje włosy z natury nie są grube ani skręcone. Efekty są naprawdę zadowalające. Nie chodzi tu o samą gładkość, ale o ogólny stan włosów. Na pewno jest to zabieg dla osób potrzebujących  doraźnej poprawy stanu i wyglądu włosów, bo efekty są natychmiastowe. Włosy są niesamowicie gładkie w dotyku, mocno nawilżone i zregenerowane. Połamane końcówki stają się mało widoczne. Włosy nie puszą się  i nie wywijają. Zwiększył się również ich blask, ale u mnie nie był to efekt diamentowy. Taki zabieg to na pewno fajne S.O.S przed jakąś imprezą, wydarzeniem. Dla chcących utrzymać trwalszy efekt, zabiegi należy powtarzać co 3-4 mycia, a pomiędzy zabiegami stosować pielęgnacyjne kosmetyki wygładzające.



KONKURS -wygraj koszulę w serca


13 komentarzy:

  1. WOW! No rzeczywiście efekt jest widoczny!!
    Trzyma się on do kolejnego mycia czy jak??

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi sie spodobał ten efekt, ale ja musiałabym ze 3 takie użyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam takie włosy bez żadnych zabiegów :P Szkoda, że nie jest to produkt do kręcenia :D Bo efekt faktycznie 'wow' ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No rzeczywiście efekt jest super - muszę tego spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskakujący efekt-super!
    Pozdrawiam ciepło,
    Mayoume

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt :) Ciekawy zabieg.

    OdpowiedzUsuń
  7. efekt jest, ciekawe na jak długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No jestem pod wrażeniem, efekt jak z obrazka!
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/05/cat-hat-baby.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcę taki! Zaraz będę szukać w sklepach; mam kręcone i puszące się włosy, ciągle prostuję, muszę koniecznie wypróbować ten zabieg ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używałam, ale efekt na Twoich włosach mnie przekonuje do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń