poniedziałek, 5 maja 2014

Make-up primer KOBO


Info producenta: Pierwszy krok do idealnego makijażu. Baza o konsystencji przejrzystego żelu wygładza skórę, kryje niedoskonałości cery, optycznie tuszuje zmarszczki i zapobiega gromadzeniu make-upu w ich wnętrzu. Zapewnia długotrwały efekt matowienia oraz utrwala cały makijaż. Ułatwia równomierne rozprowadzanie podkładu i sprawia, że skóra jest aksamitna w dotyku. Można stosować pod podkład lub w ciągu dnia bezpośrednio na makijaż.

Cena: 18,99 zł (Drogerie Natura)

Pojemność: 20 ml


Produkt zapakowany jest w niewielką tubkę z miękkiego plastiku  zakończoną wąskim aplikatorem, który nie pozwoli na przesadzenie z ilością wydobywanego produktu (a potrzeba go bardzo niewiele). Tubka jest prześwitująca, więc widać stopień zużycia produktu.

Barwa produktu: przezroczysta

Konsystencja: bardzo gęsty żel/krem

Zapach: nie posiada


Moje wrażenia: Primer jest bardzo wydajny. Do pokrycia całej twarzy wystarczy objętość mniejsza od ziarnka grochu. Dobrze rozprowadza się po skórze zostawiając na niej gładką, niewyczuwalną powłokę. Nie wałkuje się. Skóra jest o wiele gładsza w dotyku. Primer świetnie sobie radzi z wypełnieniem moich drobnych zmarszczek mimicznych, sprawiał, że stawały się niewidoczne. Trzeba go również pochwalić za efekt matowienia - na moim nosie widać było kolosalną różnicę.  Używam go pod makijaż. Podkład równomiernie się na nim rozprowadza. Skóra nie błyszczy się, makijaż znacznie dłużej pozostaje w idealnym stanie.



14 komentarzy:

  1. fajnie wygląda:) ja póki co używam bazę z yves rocher - gorąco polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem szczerze rzadko używam produkty Kobo, ale moja mama mówi, że są jak najbardziej opłacalne i nie zawodzą ;))

    http://delavie-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak radzil sobie z wypelnieniem drobnych zmarszczek, to zapisuje na liste ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio doszłam do wniosku, że muszę dokładnie przejrzeć szafę KOBO, bo coraz więcej rzeczy przykuwa moją uwagę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja pamiętam, że miałam bazę z Kobo w takiej szklanej butelce, z pompka. kilka lat temu. nie wiem, czy to ta sama, czy opakowanie zmienili, w każdym razie 0 tamta się kompletnie nie nadawała do mojej tłustej wtedy skóry :( bardzo się wałkowała, pamiętam. oddałam mamie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba będę musiała go mieć :D Szczególnie tym matowieniem zyskał moją sympatię

    OdpowiedzUsuń
  7. JEST SUPER

    pozdrawiam kochana:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Alicja Szpunar-Chyćko Bardzo zainteresowała mnie ta baza - tym bardziej,że z Twojego opisu widzę ,że jest wydajna i matowi skórę. Zaciekawiło mnie również to ,że można stosować ja również na makijaż w ciągu dnia - DZIĘKUJĘ ZA TAKI DOKŁADNY OPIS ! z KOSMETYKÓW TEJ FIRMY znam tylko pomadki, które są wspaniale trwałe , świetnie pielęgnują usta :) POZDRAWIAM !

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowała mnie ta baza :))musze wypróbować

    Zapraszam do mnie na wczorajszy post http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za komentarz ;)
    Super post!!!

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam kiedyś coś podobnego z inglot, ale to była straszna kaszana :(
    pozdrawiam cieplutko

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń