niedziela, 11 maja 2014

Ciepłe bandaże Marion - zabieg antycellulitowy i wygładzający na ciepło.



Info producenta: Intensywny zabieg na ciało w postaci bandaży nasączonych płynem wywołującym efekt ciepła, które wspomaga działanie wygładzające i napinające skóry. Formuła antycellulitowa składa się ze składników aktywnych, pobudzających krążenie przyspieszając spalanie tkanki tłuszczowej. Zabieg zawiera kombinację substacji antycellulitowych (wyciągi z bluszczu, skrzypu, cynamonu, imbiru, alg, kofeinę, karnitynę i escynę), które:

  • wspomagają redukcję rozstępów i cellulitu,
  • stymulują krążenie krwi,
  • pobudzają procesy regeneracji tkanki łącznej,
  • wzmacniają naczynia krwionośne
  • pomagają w produkcji kolagenu, zwiększając elastyczność skóry
  • nawilżają i zmiękczają skórę
Przeznaczenie: Skóra pozbawiona jędrności i elastyczności z widocznym cellulitem, rozstępami, obrzękami, nadmierną ilością tkanki tłuszczowej.
Sposób użycia: Oczyścić i wysuszyć skórę. Nałożyć bandaż na wybrane miejsce problematyczne(brzuch lub uda lub pośladki). Odczekać 20 minut. Usunąć bandaże i delikatnie wmasować pozostałości produktu do momentu całkowitego wchłonięcia. Przyjemne uczucie ciepła występujące podczas zabiegu, jest oznaką aktywnego działania produktu i może utrzymywać się na skórze jakiś czas po zdjęciu bandaży. Na skórze może pojawić się chwilowe zaczerwienienie, wynikające ze składu preparatu. Aby uzyskać optymalne rezultaty stosować 2 razy w tygodniu przez okres 8-10 tygodni. Powtarzać w zależności od potrzeb. Bandaże są przeznaczone do jednorazowego użycia.
Moje wrażenia:
Zużyłam tylko jedno opakowanie ciepłych bandaży, więc będę tu mówić jedynie o moich pierwszych wrażeniach, a nie efektach działania kuracji. W saszetce znajdują się 2 sztuki bandaży nasączonych 50 ml roztworu antycellulitowego. Każdy z bandaży ma ok. 2 m długości, więc spokojnie wystarczy na owinięcie wybranej partii ciała.  Posiadają wyczuwalny alkoholowo-perfumowy zapach.  Zabieg wykonywałam na udach. Bandaże są na tyle wilgotne, że dobrze przylegają do skóry i nie odklejają się. W pierwszej chwili na skórze czuć jedynie wilgoć bandaży. Na uczucie rozgrzania trzeba chwilę poczekać. Po gęsiej skórce jaka wyskoczyła mi na nogach nie spodziewałam się wiele w tej kwestii. A jednak niewiele później skóra zaczęła lekko piec i skutecznie się rozgrzewać. Moim zdanie bandaże powinny się nazywać gorącymi nie ciepłymi. Pod koniec zabiegu było to tak palące uczucie, że nie mogłam się doczekać kiedy je z siebie zdejmę. Skóra piekła mnie jeszcze jakieś 20 minut po zabiegu, wystąpiły również miejscowe zaczerwienienia (ale o tym wszystkim uprzedza producent). Pozostałości produktu momentalnie się wchłonęły. Doraźnie po zabiegu czuć było większe napięcie i nawilżenie skóry. Bardzo jestem ciekawa jakie efekty dałaby zalecana przez producenta 2-miesięczna kuracja. Stosował ktoś?


KONKURS- wygraj sukienkę w panterkę
KONKURS  - wygraj shopper All Bag 
KONKURS - wygraj bluzkę

24 komentarze:

  1. Ciekawe jaki był by ten efekt po tych 2 miechach,strasznie mnie to zaciekawiło i chętnie je wypróbuję. Gdzie można je dostać i ile kosztują ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj wyszukiwarka sklepów oferujących kosmetyki Marion: http://www.marionkosmetyki.pl/sklepy.html

      Usuń
  2. Fajny sposób na cellulit, choć mam dość bandaży i opatrunków. ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem ciekawa efektu po całej kuracji... Coś w sam raz dla leniwca takiego jak ja - nigdy nie chce mi się wmasowywać specjalnych kremów itd :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałe

    pozdrawiam kochana:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie stosowałam takich bandaży i ciekawa jestem efektów

    OdpowiedzUsuń
  6. ciepłe bandaże z saszetki? tego jeszcze moje oczy nie widziały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. przyda mi się to na lato, kurację chyba już teraz muszę zacząć by podziałało :) fajny post

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tym bandażem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze nigdy czegoś takiego nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwszy raz widzę na moje oczka ten produkt i jakby nie było brzmi zachęcająco :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. W przyszłosci widzę sie z tym na nogach :)

    http://olusiek-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wooo nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego! Mnie również ciekawią efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawie, ciekawe ile kosztuje, chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwszy raz widzę ;) ciekawe faktycznie czy byłby efekt po dłuższym stosowaniu, chociaż słabo wierzę w działanie preparatów antycellulitowych, musi być do tego odpowiednia dieta i ćwiczenia, sam kosmetyk wszystkiego za nas nie zrobi

    OdpowiedzUsuń
  16. po 1 niedrogie po 2 REWELACJA!! przed nałożeniem fajnie zrobić peeling parti ciała , które chcemy obandażować , następnie bańki chińskie i bandaże do tego owijam folią i wskakuje do sauny . Naprawde po 1 razie widoczna jest bardzo duza różnica w tym co było przed a po zabiegu . POLECAM SERDECZNIE

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem po pierwszym zabiegu. Bandaże faktycznie pieką niemiłosiernie ale skóra jakby bardziej napięta. Na pewno dokończę kurację by móc orzec jak jest faktycznie. Karolaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się koniecznie efektami, bo jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  18. Bardzo jestem ciekawa tego produktu, planuję zakup, tylko z dostępnością u mnie to tak kiepsko.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo jestem ciekawa tego produktu, planuję zakup, tylko z dostępnością u mnie to tak kiepsko.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń