środa, 26 marca 2014

Maseczka-peeling K+K / Fitomed



 Ostatnimi czasy testowałam maseczkę-peeling K+K (korund + kwas mlekowy 4%) pochodzącą z firmy Fitomed. Jest to produkt o naturalnym działaniu rozjaśniającym, wygładzającym oraz redukującym objawy trądziku.  Właśnie ten ostatni problem skórny brałam pod uwagę podczas testowania maseczki.


Info producenta: Kwas mlekowy (4%) rozluźnia spoiwo międzykomórkowe, złuszcza nadmiar zrogowaciałych komórek, i odsłania "młodsze", jaśniejsze warstwy naskórka. Dodatek korundu - pogłębia proces złuszczania. Maseczka spłyca zmarszczki tzw. "kurze łapki" oraz zapewnia lepsze wchłanianie kosmetyków odżywczych. W przypadku cery trądzikowej skutecznie redukuje objawy trądziku i zapobiega powstawaniu wyprysków. Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczącej się i naczynkowej, oraz pod oczy.

Cena: 27 zł / fitomed.pl

Skład: aqua, korund, lactic acid, glycerin, hydroxyethyl acrylate, sodium hyaluronate, sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, D-panthenol, trilaureth-4-phosphate caprylic/capric triglyceride, peg-7 glyceryl cocoate, phenoxyethanol, ethylhexylglycerine.

Opakowanie: przezroczysto-biały słoiczek z twardego słoiku. Pod nakrętko znajduje się plastikowe wieczko, bezpośrednio zabezpieczające produkt. Przy pierwszych użyciach należy uważać podczas odkrywania, gdyż maska jest wlana pod samo wieczko.



Konsystencja: dość rzadka (rzadsza od kremu), lekka i lepka, zawiera zawiesinę bardzo drobnego materiału ścierającego (wygląda trochę jakby ktoś do produktu wsypał mąkę).

Barwa: mętna, przezroczysto-biała.

Zapach: Jest to raczej kwaśny zapach. Kojarzy mi się z zapachem prostych kwasów organicznych używanych w pracowniach chemicznych. Myślę, że kwas mlekowy w dużej mierze wpływa na aromat produktu.


Stosowanie: Zależy od problemu skórnego jaki mamy. Ja mam cerę mieszaną ze skłonnością do wyprysków, więc najpierw używałam maski codziennie przez tydzień, a potem 2 razy w tygodniu. Maskę nakładamy na twarzy, masujemy i spłukujemy letnią wodą.



Moje wrażenia: Produkt okazał się wydajny. Jednorazowo zużywam go sporo mniej niż tradycyjnych masek.  Podczas masowania wyraźnie czuć materiał peelingujący, choć wydawać by się mogło, że taki proszek nie będzie się nadawał do ścierania. Drobinki są mikroskopijne, w zasadzie niewidoczne na skórze, ale jest ich całe mnóstwo. W czasie masażu skóra trochę szczypie, co zapewne powoduje obecność kwasu. Z każdym użyciem szczypanie było mniej dokuczliwe.  Kilka razy szczypały mnie również oczy, więc trzeba uważać by nie wykonywać masażu zbyt blisko nich, ani nie machać przed nimi palcami. Efekty  na skórze zauważyłam u siebie już od początku stosowania. Najważniejszy rezultat to znakomite oczyszczenie porów. Stosowałam często kosmetyki oczyszczające pory i teraz muszę stwierdzić, że w ogóle nie działały w porównaniu do tego kosmetyku. Po kilku dniach codziennego stosowania ciężko mi było znaleźć na twarzy wyraźnego, ciemnego wągra.  Pory oczyściły się i znacznie zwęziły. Zachwycona byłam zwłaszcza efektami na nosie i brodzie, bo to u mnie najbardziej wymagające pomocy miejsca pod tym względem. Maseczka zapobiega również rozwojowi wyprysków, odświeża twarz, która staje się również gładsza w dotyku. Mam wrażenie również spłycania mniejszych blizn potrądzikowych.  Ja na pewno jeszcze powrócę do tego produktu :)



Zapraszam również na nowy konkurs na fanpage :)
KLIK




WYNIKI KONKURSU z Bluebell-imc

Koszulę w serca wygrywa Jolanta Pelc.

Gratuluję i proszę o dostarczenie danych adresowych w ciągu 7 dni na fanpage.







KONKURS - wygraj brelok do torebki
KONKURS - wygraj bon do Shops Design
KONKURS - wygraj bluzę galaxy
KONKURS -  wygraj bransoletkę Sotho
KONKURS - wygraj bon do Perfect_styl
KONKURS - wygraj bransoletkę E&W jewellery

18 komentarzy:

  1. może i jest dobra ale kolor i konsystencja mnie odrzuca :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa :) A pomadka to Golden Rose numerek 57 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bardzo mogę używać, ale lubię miksy kwasów i drobinek peelingujących. Mam coś podobnego z Bingo Spa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już gdzieś ostatnio czytałam o tej maseczce :-) Jestem fanką maseczek, lubię wypróbowywać nowości wiec pewnie się na nią skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy wcześniej nie słyszałam o tej masce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uuu nigdy wcześniej nie słyszałam, ba nawet nie widziałam nigdzie tej maseczki. Opakowanie i konsystencja wyglądają zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze nic z Fitomed....

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze czytam i tym produkcie; ) dobra recenzja!

    www.glammadz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie słyszałam o tej firmie jeszcze;) pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialna recenzja Kochana, sama mam problemy z widocznymi porami itp., więc podejrzewam, że ta maseczka będzie dla mnie idealna. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. używam tej maseczki fajnie wygładza buzię;)

    OdpowiedzUsuń
  12. chociaż ostatnio Fitomed mnie zezłościł (okazało się, że po dłuższym stosowaniu ich żel do mycia tłustej twarzy wysusza ją masakrycznie :( czyli - SLS otoczony ziołami nadal jest SLSem :(), to ten produkt (prawdę mówiąc "na żywo" jeszczem go nigdzie nie widziała) wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. obserwuję <3 Dobry post !!!

    delavie-paula.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ŁAAAAAAAAAA WYGRAŁAM KONKURS ;D NIE WIERZĘ !
    DZIEKUJĘ ! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. świetna recenzja a konkursowiczom życzę powodzenia :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://malaczarnablogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. jest wspaniały!
    pozdrawiam, Ola:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wiedzieć, że jest taka maseczka :) Firmy nie znam :) Natomiast, mam taki sam typ cery więc na pewno ją zakupię :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń