niedziela, 2 lutego 2014

My first tattoo

Już bardzo dawno temu wymarzyłam sobie tatuaż w formie małej gwiazdki na wewnętrznej stronie nadgarstska. Taki mały, niezbyt widoczny, ale mój własny znak szczególny :) I tak przez jakieś 10 lat to marzenie było bliżej nieokreśloną przyszłością, aż w końcu przy schyłku lata czarna gwiazdka zagościła na moim nadgarstku :) Mogliście ją już wiele razy zobaczyć na blogu, zwłaszcza w postach kosmetycznych, gdzie zwykle na lewej dłoni pokazuję konsystencję produktu. Moją gwiazdkę wykonał Tomek, na którego fanpage Was zapraszam - Tomek Ochal Tatuaże.


 Na początku trzeba  dobrać rozmiar i kształt gwiazdki, bo wzorów jest dużo.Ja chciałam klasyczną, pięcioramienną z wypełnieniem. Nie odpowiadał mi jedynie rozmiar wzorów - albo za duża albo za mała. Trzeba było narysować coś pośredniego.


 Przed całym "zabiegiem"  miejsce tatuowania zostało nasmarowane płynnym znieczuleniem, owinięte folią i pozostawione na kilkanaście minut. Środek ten redukuje ból, ściąga opuchliznę i powstrzymuje krwawienie. Po tym czasie na wybrane  miejsce odkalkowano kontur gwiazdki. I tu jest chwila, żeby spojrzeć na ten rysunek, przejrzeć się w lustrze i zdecydować czy na pewno tak ma to wyglądać. To był moment, w którym dopadła mnie chwila zwątpienia :) Zastanawiałam się co będzie, gdy po tygodnie stwierdzę, że jednak źle się z nim czuję lub mi się znudzi.  W końcu uznałam, że w  dobie laserów usunięcie tatuażu to nie problem. Teraz już nic takiego nie przychodzi mi do głowy :) Bardzo się polubiłam z moją gwiazdką :)


Znieczulenie wcale nie oznacza, że nie będzie boleć. To takie wiercenie powierzchni skóry. Dla niektórych to nieduży dyskomfort, ale ja darłam się okropnie :)

 Tatuaż jest bardzo malutki, więc tatuowanie trwało raptem kilka minut. Nie jest to ciągły proces. Co jakiś czas trzeba zetrzeć nadmiar tuszu, krew czy dodać znieczulenia.



Na koniec na świeży tatuaż nakłada się maść łagodzącą podrażnienia i owija się go folią. Po jakiś 2 godzinach zdejmujemy folię i przemywamy tatuaż chłodną wodą. Później przez okres gojenia się nie możemy dopuścić by był suchy. Wiele razy w ciągu doby smaruje się go cienką warstwą maści Bepanthen (mały tip: nie kupujcie tej maści w Rossmanie, bo nawet w promocji jest 2 razy droższa niż w aptece).


 Gojenie się tatuażu trwa około tygodnia. W tym czasie tworzy się strup w kolorze tatuażu, który następnie się złuszcza. Całkowite złuszczenie kończy proces gojenia.



 Igły do tatuażu:


Tomek Ochal Tatuaże


 KONKURS - wygraj legginsy 
KONKURS - wygraj bon na buty do sklepu Silvana2011
KONKURS - wygraj okulary i vouchery Firmoo

28 komentarzy:

  1. Świetnie to wygląda ! Chciałabym mieć ptaki na nadgarstku. :P
    BLOG KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te myślałam o lecących ptakach nieco powyżej nadgarstka :)

      Usuń
  2. Świetny tatuaż, ja chciałabym znak nieskończoności na nadgarstku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te nadgarstki :) Na moim drugim pewnie też coś się pojawi :)

      Usuń
  3. Kochana najwazniejsze ze jestes zadowolona - ja bym sobie tatuaza nie zrobila :) ale to kwestia indywidualna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Właśnie bardzo chciałam, żeby był delikatny :)

      Usuń
  5. chciałabym mieć tatuaż, ale zobaczymy co z tego wyjdzie, póki co nie mam weny ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna gwiazdeczka :) Ze mną mój tatuaż też będzie obchodził już roczek. Ja mam większy i to "troszkę" większy ;) ale miejscem wytatuowanym jest stopa. Dodam, że bolało, ale jakoś przeżyłam ;) Było warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o stopę to myślałam o piórku pod kostką :)

      Usuń
  7. Swój tatuaż robiłam jakieś dwa lata temu - jaskółkę pod obojczykiem :) Jest większa od Twojej gwiazdki, ale w niewidocznym miejscu. Jestem w niej zakochana i znaczy dla mnie bardzo wiele, dlatego wiem, że nigdy nie będę chciała się jej pozbyć - tym bardziej że praktycznie wcale jej nie widać, nawet jeśli założę bokserkę to ona jest zwykle zakryta ramiączkiem. Samo tatuowanie w tak delikatnym miejscu bolało jak cholera, ale muszę przyznać że to był okropnie przyjemny i uzależniający ból, jakkolwiek to brzmi! Pierwsze słyszę w ogóle, żeby jakiś tatuażysta znieczulał skórę przed wykonaniem tatuażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A można ten tatuaż zobaczyć gdzieś u Ciebie na blogu? Podoba mi się motyw jaskółczy :)

      Usuń
  8. urocza gwiazdka :) ja jestem właśnie na etapie szukania wzorku!

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda bosko ale ja bym się nie odważyła... panikuję na widok igły :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna, takie tatuaże podobają mi się najbardziej. Ja prawdopodobnie bym umarła na sam widok igły, więc podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama igła nie wygląda tak strasznie :) gorzej, gdy jest w użyciu :)

      Usuń
  11. ja tez od dawna myślę o takiej gwiazdce :) nawet w tym samym miejscu :) świetnie wygląda :) a ten wpis przekonał mnie do tego jeszcze bardziej :) ile Cię to kosztowało? Pytam bo chciałabym mieć rozeznanie cenowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie płaciłam za ten tatuaż, więc będę musiała dopytać o koszty :)

      Usuń
    2. koszt tatuażu to jakieś 150-200 zł

      Usuń
  12. mam tatuaże na obu nadgarstkach, więc też zaznałam tego bólu, ale najgorzej nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. przepraszam gdzie koszt takiej gwiazdki 150-200 zł? pytam z ciekawości bo sama w Lublinie w studiu za kolorową róże wielkości 15 a 25 cm wysokości zapłaciłam 250 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie płaciłam za swoją gwiazdkę, ale ze względu na pytania dopytałam tatuatora o koszty. Również byłam zdziwiona kosztem, bo moja koleżanka w Lublinie za kolorowego motyla na całą stopę zapłaciła 200 zł. Z tego co mówił to małe tatuaże są stosunkowo drogie w porównaniu do tych dużych ze względu na taki sam czas przygotowania sprzętu, z czym się schodzi dużo dłużej niż samo tatuowanie.

      Usuń