sobota, 8 lutego 2014

Cynamonowa maska do stóp


We wrześniu wygrałam do testowania cynamonową maskę do stóp z serii Prosystem Home Care od marki Dr Irena Eris. Dzisiaj chciałabym napisać o niej parę słów, bo szybko stał się to mój ulubiony kosmetyk do stóp.

Info producenta:
• cynamonowa maska do stóp o bogatej konsystencji i apetycznym zapachu intensywnie pielęgnuje i chroni skórę stóp.
• aromatyczny olejek cynamonowy pobudzając mikrokrążenie, przyjemnie rozgrzewa skórę.
• skoncentrowana dawka urea (10%), skutecznie wygładza i zmiękcza naskórek.
• alantoina dodatkowo łagodzi, redukuje wysuszenie i zgrubienia skóry. 

Cena: 115 zł

Pojemność: 200 ml

Opakowanie: Maska znajduje się w dużym słoiku o średnicy kilkunastu cm, wykonanego z grubego, solidnego plastiku.  Posiada zakrętkę w barwie srebrnej. Spokojnie może ona posłużyć za lusterko :) Lubię takie właśnie takie opakowanie, które pozwalają bez problemu zużyć produkt do końca.Słoiczek z maską umieszczony jest w dość sporym, estetycznym pudełeczku.



Barwa produktu: biała

Konsystencja: Kremowa, dość lejąca. W dotyku wydaje się trochę tłustawa.

Zapach: Cynamonowy - naprawdę bardzo przyjemny. Nie jest on duszący, wręcz powiedziałabym, że maska rześko pachnie.
 Stosowanie: Wbrew temu co oczekiwałam, nie jest to typowa maska do stóp. Stosujemy ją tak jak zwykły krem. 1-2 razy dziennie okrężnymi ruchami wmasowujemy w skórę stóp.

Wydajność: Bardzo duża. Używam jej od początku września 2 razy dziennie. Spokojnie wystarczy mi jeszcze do końca miesiąca..

Skład: Niestety wyrzuciłam już pudełeczko, na którym wypisany był skład, więc nie mogę go tutaj dokładnie przytoczyć. Utknęło mi jednak dobrze w pamięci, że był on dość, a zawierał kilka składników powszechnie uważanych za niezbyt korzystne dla skóry. Jak na produkt z droższej serii, producenci mogli bardziej zadbać o skład.  



Moje wrażenia: Maska bardzo dobrze się rozsmarowuje, nie potrzeba jej zbyt wiele.  Przez chwilę pozostawia na skórze tłusty film. Producent wspominał o rozgrzewających właściwościach. Spodziewałam się mocnego efektu rozgrzania, a nie poczułam nic. Dopiero po przyłożeniu opuszków palców do stopy, poczułam, że jest ona cieplejsza niż pozostałe partie nóg. Czyli niby efekt jest, ale dla mnie słabo wyczuwalny. Natomiast pod wszystkim innym co podaje producent, podpisuję się obiema rękami :) Efekty widoczne są już od pierwszego użycia. Zawarty w składzie mocznik robi swoje :) Skóra staje się niezwykle zmiękczona. Można to poczuć zaraz po rozprowadzeniu maski, co było dla mnie dużym zaskoczeniem Skóra staje się dużo gładsza i "pulchniejsza" - zupełnie jak stopy dziecka :) Produkt ten ma  świetne właściwości nawilżające. Nawet nie ma co ich porównywać ze zwykłym kremem.  Moim zdaniem maska ta pod względem działania przebija wszystkie inne kosmetyki do pielęgnacji stóp.


Za wypełnienie ankiety dotyczącej testowania maski, zostałam dodatkowo nagrodzona peelingiem oraz balsamem do ciała z tej samej serii :)


 KONKURS - wygraj legginsy od Bluebell-imc
KONKURS - wygraj bon na buty do sklepu Silvana2011
KONKURS - wygraj bransoletkę Cocotier




16 komentarzy:

  1. Marzenie mieć taką maskę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zachęciłaś mnie do tej maski. Wygląda dosyć ciekawie...
    A Tobie życzę dalszego pozytywnego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zasadzie to już z resztą się rozprawiłam :)

      Usuń
  3. piękne zdjęcia:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/02/roses-roses.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako wielka miłośniczka cynamonu w każdej postaci daję mu ogromne ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo szczęściara z Ciebie, ze wygrałaś :) też bym tak chciała.
    Mnie również zachęciłaś.
    Spodobał mi się twój blog, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydałaby mi się taka maska, ostatnio mam straszny problem ze stopami :(

    OdpowiedzUsuń
  7. oh bardzo, bardzo chetnie bym wyprobowala ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta cynamonowosc musi nieziemsko pachnac! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cynamonowa maska zaciekawiła mnie i to strasznie. Nie wiedziałam że istnieje w serii Dr. Eris.

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny post :)
    zapraszam do mnie i do obserwacji jeśli Ci się spodoba :*
    http://fashionkludi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń