sobota, 4 stycznia 2014

Ziołowa koloryzacja Henna Color Venita


Na moich nowych blond włosach pojawił się już dość znaczny odrost. Nie chce już ich rozjaśniać. Zanim jednak za pomocą brązowych farb wrócę do w miarę naturalnego odcienia, postanowiłam chwilowo dodać włosom trochę ognia. Ostatnio uwielbiam wszelkie rudości na włosach. Eksperymentowałam już z kilkoma farbami. Tym razem mój romans z rudymi włosami miał być przelotny, więc szukałam czegoś niezbyt długo utrzymującego się na włosach.  Zainteresowało mnie co kryje się pod hasłem ziołowej koloryzacji włosów. Do farbowania wybrałam ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny od Venity.  Wybrałam odcień nr 5 Papryka (na zdjęciu poniżej).



Info producenta: Ziołowy Balsam Koloryzujący Henna Color z naturalnym ekstraktem henny to propozycja dla osób, którym szczególnie zależy na zdrowych, lśniących włosach. Henna Color nie tylko farbuje, ale również głęboko odżywia i pielęgnuje włosy, poprawiając ich kondycję po każdym zastosowaniu. Zapewnia piękny i pełen blasku i naturalny kolor. Trwałość koloru ok. 8 myć. Bezpieczny dla włosów - nie zawiera amoniaku i utleniaczy. Wygodna aplikacja, bezpośrednio z tuby (konsystencja kremu). Intensywna pielęgnacja włosów, dzięki zawartości ekstraktu z henny.

Wybrany przeze mnie kolor: Papryka, 5

Cena: ok. 5 zł

Deklarowana trwałość koloru: 8 myć

Zawartość opakowania:  krem koloryzujący w tubie 75 ml, instrukcja użycia, rękawiczki ochronne.

Konsystencja i barwa produktu: Konsystencja jest typowa dla produktów do farbowania włosów. Przypomina gęsty szampon. Bezpośrednio po wyciśnięciu z opakowania ma krwisty kolor. Na włosach zamienia się w pomarańczową papkę.

Zapach: Bardzo delikatny, po chwili prawie nie wyczuwalny. Nie ma nic wspólnego z silną wonią farb do włosów.

Czas farbowania: 20-30 minut


Moje wrażenia z farbowania: Wszystko co nam potrzeba do farbowania znajduje się w jednej tubce. Nie trzeba niczego ze sobą mieszać, jak w przypadku farb. Produkt możemy aplikować bezpośrednio z tubki na wilgotne włosy. Wszystko to pozwala zaoszczędzić czas i nie musimy brudzić miseczki. W opakowaniu jest 75 ml balsamu, co na moje krótkie włosy było nawet za dużo. Nakładanie go zajęło mi góra 2 minuty :) Oczywiście zmywanie zabrudzeń z uszu, twarzy i szyi trwało wiele dłużej :) Balsam delikatnie traktuje skórę głowy, nie czułam nieprzyjemnego pieczenia, które często pojawia się podczas farbowania. Nie wydziela się również żaden drażniący zapach. I to są właśnie dwa główne przyczyny, z powodu których spodobała mi się koloryzacja ziołowa. Balsam trzymałam na włosach przez 30 minut. Podczas zmywania należy uzbroić się w cierpliwość. W moim przypadku trwało to naprawdę  bardzo długo. Dodatkowo sprawę utrudniał mój pies, który popijając wodę z prysznica, co chwilę podgryzał mi włosy :)

Efekty: Jeżeli chodzi o kolor to zaskoczyła mnie jego intensywność. Na blond włosach wyszedł dużo lepiej niż przedstawiono to na opakowaniu. Oczywiście niemożliwe było by brązowe odrosty przy również były tak intensywne. One raczej nabrały tylko rudego połysku. Całość jednak wypadła bardzo fajnie. To prawdziwy soczysty odcień. Żałuję, że kolor ma trwałość tylko do 8 myć. Już po pierwszym myciu włosy dość zbladły.  Na szczęście to blaknięcie odbywa się jednolicie na całej powierzchni włosów. W tej chwili testuję szampon do włosów rudych. Zobaczymy czy pozwoli on przedłużyć trwałość koloru.

Przed farbowaniem:


Po farbowaniu:



KONKURS - wygraj książkę "Sztuka Urody - Kolor"
KONKURS - wygraj wybrane ubranie od Rosegal

39 komentarzy:

  1. Rewelacyjnie pasuje Ci ten kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mocno Ci wzięła ta henna... Zawsze myślałam, że henna daje ,,lekkie" zmiany! :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie spodziewałam się takiego efektu :)

      Usuń
  3. Ale fajnie :))

    Pozdrawiam

    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny kolor, choć uprzedzam Cię, że te farby podobno niszczą włosy, gdyż nie wnikają we włosa, lecz go ,,oblepiają''. Taką radę usłyszałam od fryzjerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdawać by się mogło, że lepiej jest gdy oblepiają niż wnikają w struktury włosowych protein.

      Usuń
  5. Uwielbiam hennę, ale że mam brązowe naturalne włosy to stosuję czasem tylko dla podbicia koloru albo żeby się ładnie błyszczały. Pasuje Ci ten kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jednak rudy jest twoim kolorem w którym wyglądasz naprawdę świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, mnie rudy włos podoba się już od czasów poznania Pani Ekscelencji, ale siebie w nim nie widzę haha

    OdpowiedzUsuń
  8. łaaał ? extra kolor bardzo mi sie podoba musze koniecznie kiedys wyprubowac henne

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. O tak, rudości są bardzo energetyczne :)

      Usuń
  10. Kochana powiem ci że boje sie henny i basmy. Wśród fryzjerów nie jest polecana, ale za to kolory są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  11. jeeej, zdecydowanie Ci lepiej !! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wygladasz rewelacje w tych rudosciach ;o

    OdpowiedzUsuń
  13. Tam myślałam, że długo nie wytrzymasz w blondzie XD
    Fajny kolor Ci wyszedł :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh pewnie w tym kolorze też długo nie wytrzymam, zwłaszcza że szybko się zmywa :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. tak rudy świetnie podkreśla zieloną tęczówkę :)

      Usuń
  15. Kochana ten lakier to Wibo nr 3 WOW SAND - PIASEK.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ci do twarzy w tym kolorku :D

    OdpowiedzUsuń
  17. powiem: wow!
    wyglądasz świetnie w ostrym kolorzę lepiej niż w pospolitym blondzie.
    niedawno sama milalam rozjasniane włosy , też postanowiłam na inny kolor i poszłam w rudosć jednak w odcień czerwieni ;))
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że rudości mocno dodają wyrazistości :)

      Usuń
  18. Co za zmiana! Kolor bardzo do Ciebie pasuje. Nie każdemu w takim dobrze, a Tobie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że są tak pozytywne opinie, bo bardzo lubię ten kolor :)

      Usuń