niedziela, 8 grudnia 2013

Wygrana w konkursie Zalando i Glamour: Europejskie Stolice Mody


W październiku Zalando wraz z magazynem Glamour zorganizowało konkurs Europejskie Stolice Mody. Pewnie wiele z Was brało w nim udział, bo często na blogach widziałam posty konkursowe :) Zadanie polegało na przygotowaniu z rzeczy znalezionych na Zalando stylizacji inspirowanej stylem jednej z europejskich stolic. Stylizację wraz z uzasadnieniem należało opublikować w formie posta na blogu. W konkursie wzięłam udział dosłownie na kilka godzin przed jego zakończeniem. Nie liczyłam na żadne nagrody, po prostu brakowało mi akurat materiału na posta i to pozwoliło zapełnić lukę. Za temat konkursowej pracy wybrałam Londyn, inspirowałam się stylem Kate Moss. Gdy kilka dni później w mojej skrzynce mailowej pojawiła się wiadomość od Zalando, pomyślałam że to standardowe, automatycznie wysyłane podziękowania za udział w konkursie. A  jednak myliłam się :) Zostałam 1 z 10 nagrodzonych blogerek :)

Nagrodami jakie wygrałam były: bon o wartości 100 zł do Zalando, zestaw kosmetyków Glossybox raz przewodnik turystyczny National Geografic od Empiku. Mi trafił się przewodnik po Chorwacji.

Bon do Zalando przeznaczyłam na zakup nowego portfela. Wybrałam model marki Lipsy. Z przodu pikowany w odcieniu ecru, z tyłu motyw wężowej skóry. Zapinany na suwak. Bardzo pojemny, sporego rozmiaru. W środku znajdują się trzy przegródki, kieszeń na suwak i 6 miejsc na karty.


Dostałam również wrześniowy Glossybox. Nigdy wcześniej go nie zamawiałam, więc miło było mieć możliwość przekonania się jak to wygląda. Wszystkie kosmetyki bardzo mnie zachwyciły, a pudełku zamieszkały moje lakiery do paznokci :)


W Glossyboxie znajdowały się:
  • miniatura kremu Lierac na pierwsze zmarszczki - bardzo lekki krem, błyskawicznie się wchłania i pozostawia skórę niesamowicie gładką. Bardzo wydajny.
  • miniatura odżywki do włosów Artego - najlepsza jaką do tej pory stosowałam, będę jeszcze o niej pisać :)
  • próbka zapachu Just Just Cavalli - spodobał mi się, choć wystarczył na 2 użycia
  • eyeliner we flamastrze Be a Bombshell (produkt pełnowymiarowy) - bardzo zastanawiało mnie jak funkcjonują eyelinery w pisaku i teraz wiem, że chcę mieć tylko takie :) Jest niesamowicie prosty w obsłudze.
  • miniatura balsamu John Masters Organics - obłędnie pachnie wanilią i czerwoną pomarańczą :)
  • miniatura peelingu Yves Rocher - kolejny świetny produkt, o którym jeszcze napiszę :)

A tutaj konkursowa stylizacja:

6 komentarzy:

  1. śliczny portfel sobie wybrałaś :) Gratuluję wygranej!

    OdpowiedzUsuń
  2. no no ładne Mikołajki Ci zrobili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranej:) nad glossy box się zastanawiam - na podstawie tego, co Ci przysłano uważasz, że warto?

    OdpowiedzUsuń
  4. Odnośnie Twojego pytania dotyczącego glossyboxa to nie wiem czy warto się kusić na niego. Koszt jednego pudełko to 49. Przeliczyłam wartość kosmetyków w moim pudełku, wyszło ok. 110 zł (pod względem to bardzo opłacalna inwestycja). Z drugiej strony nie bardzo chciałabym zapłacić 5 dych za kilka miniatur kosmetyków (tylko 1 produkt był pełnowymiarowy) i zawsze w glossyboxie jest tylko 5 kosmetyków. Porównałam oferty glossyboxa i shinyboxa i zdecydowanie wolałabym zamówić shinybox - pudełka zawierają więcej kosmetyków i dają więcej pełnowymiarowych produktów.

    OdpowiedzUsuń