wtorek, 18 września 2012

Efekty sesji "Kobiety sukcesu Gillette Venus"


Fanpage Gillette Venus Polska oraz serwisy gala.pl, kobieta.pl i stylio.pl opublikowały efekty sesji Kobiety Sukcesu Gillette Venus oraz zaprezentowały konkursowe historie. Poniżej mam przyjemność pokazać Wam moje zdjęcie :)


A to historia mojego sukcesu, dzięki któremu stałam się laureatką konkursu :)

Moim wielkim sukcesem było zrzucenie 21 kg, osiągnięcie świetnej figury i przede wszystkim zyskanie zdrowego stylu życia. Jako gimnazjalistka byłam szczupłą dziewczyną. Nie uprawiałam żądnego sportu, jednak sporo czasu spędzałam na dworze: uwielbiałam długie piesze wycieczki, czasami wsiadałam na rower. Dzięki temu moja waga była w normie mimo mojej miłości do jedzenia i słodyczy. Wkrótce jednak wszystko się zmieniło. Dostałam się bardzo dobrego liceum. Mój cały czas wolny poświęcałam na naukę. Nie miałam czasu na inne aktywności. Uczyłam się do późna, a więc i późno jadłam kolacje. W szkole nie odmawiałam sobie drożdżówek i słodyczy. Już przez pierwsze dwa miesiące moja waga wzrosła o 8 kg a potem rosła dalej. „Wyrosłam” z wielu moich ubrań, rzadko kupowałam też coś nowego, moda jakby przestała mnie interesować. Nie wyglądałam już tak fajnie jak kiedyś. Pogorszyła się też moja cera. Przyzwyczaiłam się z czasem do tego stanu i nie zdawałam sobie sprawy jak naprawdę wyglądam. Rodzina i znajomi ciągle zwracali mi uwagę, że za dużo ważę. Czasami było to powodem kłótni z nimi. Odpowiadałam im, że nie mają racji, bo przecież jestem szczupłą dziewczyną ( i tak o sobie myślałam). Podczas pierwszego semestru studiów musiałam wyrzucić pięć par spodni, które po prostu na mnie popękały. Na uczelnie musiałam zacząć chodzić tylko w spódnicy, bo w mojej szafie nie było już spodni. Gdy chciałam kupić sukienkę, pani w sklepie zapytała czy jestem w ciąży! Pod koniec 2008r. waga wskazała rekordowe 72 kg. Wszystko to uświadomiło mi, że jest źle. Moim postanowieniem noworocznym było oczywiście schudnięcie. Na początku stycznia 2009r. kupiłam magazyn z treningami odchudzającymi i zaczęłam ćwiczyć. Na początku było ciężko, nie miałam sprzętu do ćwiczeń, ale jakoś sobie radziłam np. hantle zastępowałam butelkami z wodą. Z czasem zaczęło przybywać sportowego sprzętu. Wykonywałam treningi siłowe i kardio, biegałam, spacerowałam, pokochałam rower. Zmieniała się też moja dieta: jadłam lekkie kolacje, posiłki w równych odstępach, ograniczyłam słodycze i zaczęłam pilnować, by wypijać minimum 1,5 litra wody dziennie. Na początku nie byłam pewna czy wytrwam w tym chociaż miesiąc. Jednak widoczne efekty, utwierdziły mnie w przekonaniu, że to dobry pomysł. Moją wymarzoną wagą było 58 kg, jednak sport sprawił, że schudłam więcej. Dokładnie rok po rozpoczęciu odchudzania moja waga wskazała 51 kg!!! Straciłam 21 kg! Zyskałam nie tylko upragnioną figurę. Moje życie kompletnie się zmieniło. Pokochałam sport, a przecież kiedyś nienawidziłam w-fu. Nie wyobrażam sobie teraz dnia bez treningu. Często kilka godzin dziennie spędzam aktywnie. Zyskałam zdrowy styl życia. W gronie znajomych zostałam ekspertką od odchudzania. Jakiś czas temu moja współlokatorka zaczęła ćwiczyć ze mną i schudła kilkanaście kilogramów :) Wiele osób gratulowało mi mojej metamorfozy. Metamorfoza była wielka, bo zmianie uległa nie tylko moja waga. Na nowo pokochałam modę i zaczęłam jeszcze bardziej dbać o swoją urodę. Bardzo lubię swoje nowe ciało.  Wszystko to sprawiło, że nabrałam pewności siebie i przekonania, że dzięki samozaparciu i ciężkiej pracy można dotrzeć do z pozoru nieosiągalnych celów.

I jeszcze jedno zdjęcie z backstage'u:

Moją relację z przebiegu sesji możecie obejrzeć TUTAJ.
by Dona

23 komentarze:

  1. gratuluje nie tylko sesji ale takze zrzucenia kilogramow

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, swietna jest ta puerwsza fotka :)) pozdrawiam, Nicole :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję :-) Po pierwsze - samo zaparcia, po drugie niesamowitej przygody :-) Dalej twierdzę, że powinnaś być modelką :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczna przygoda :) gratsy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie !!!Gratulacje :))pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wrażeniem, wytrwałość to się ceni :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrzucić 21 kilo to jest wyczyn ! Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś wzorem do nasladowania. Cieszę się, że opisałaś swoją historię, aby dać motywację innym dziewczynom. Gratuluje wytrwałości, pieknej metamorfozy, szczupłej sylwetki i energii do zycia.

    Pozdrawiam
    Cleo-inspire

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też zawsze o czymś takim marzyłam
    szczególnie, gdy oglądałam "Pamiętniki z wakacji" :P

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG ogromny szacun za to czego dokonałaś ! podziwiam !

    pozdrawiam

    Daggi

    OdpowiedzUsuń
  11. no to rzeczywiście sesja zasłużona :) świetne zdjęcia na pewno wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 21 kg? gratuluję wytrwałości! :)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny Blog a poza tym Gratulacje!;)
    http://przerabiamy-gwiazdy-zuza04.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. I like this post so much: these pictures are so nicee!
    What about following each other? Cosa mi metto???
    Win a camouflage tee-shirt!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję wytrwałości! ..tylko podziwiać :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. gratuluję! :)

    KONKURS na moim blogu! Do wygrania zegarek i bransoletka, zapraszam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje. Sukienka świetna ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń