czwartek, 10 listopada 2016

Ziaja krem pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem


Gdy jestem w Polsce zawsze wpadam do sklepu Ziaja i robię zakupy na zapas. Bardzo lubię ich kosmetyki, bo widzę, że naprawdę działają. Do tego są tanie jak barszcz :) Jakiś czas temu odkryłam ich kremy pod oczy - godne polecenia. A ich koszt - 5-6 zł :)



Krem z bławatkiem - lekki krem pod oczy i na powieki. Nieperfumowany z bogatym kompleksem substancji aktywnych.  Przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry wokół oczu, dla każdego rodzaju cery, dla osób od 17 roku życia.

Substancje aktywne:

Wyciąg z bławatka - Otrzymywany z kwiatów bławatka Centaurea cyanus. Zawiera flawonoidy i sole mineralne. Działa rozjaśniająco na cienie pod oczami. Odżywia i nawilża skórę. Wygładza drobne zmarszczki oraz lekko napina naskórek.

Prowitamina B5 (D-pantenol) - W skórze ulega przekształceniu w witaminę B5. Doskonały składnik pielęgnacyjny, który posiada zastosowanie we wszystkich preparatach pielęgnacyjnych. Intensywnie nawilża, zmiękcza i uelastycznia naskórek. Skutecznie łagodzi podrażnienia, działa kojąco i osłaniająco na nadmiernie wrażliwą skórę oraz błony śluzowe. Działa korzystnie również na włosy. Wygładza ich powierzchnię, przywraca połysk i ułatwia rozczesywanie. 

Witamina A - Występuje najczęściej w postaci palmitynianu retinolu. Stymuluje odnowę naskórka i poprawia jego strukturę, wygładza zmarszczki, przywraca skórze elastyczność i rozjaśnia przebarwienia.

Witamina E - Zwana "witaminą młodości". Neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, opóźniając powstawanie zmarszczek. Chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka oraz włókna kolagenowe i elastynowe skóry, zapewniając ochronę przed szkodliwym wpływem środowiska. Ma również działanie zmiękczające i wygładzające.


Na początku nie spodziewałam się, że może być lepszy od kilkanaście razy droższych kremów. A jednak! Ziaja zawsze miło zaskakuje, bo efekty działania kosmetyków często można naocznie zaobserwować.  To krem który intensywnie nawilży i odżywi  naskórek, nie pozostawiając na nim tłustego filmu. Wchłania się błyskawicznie, więc spokojnie można stosować również na dzień pod makijaż. Naskórek staje się bardziej napięty i elastyczny. A jak z rozjaśnianiem cieni -  z tym również sobie radzi. Wyraźnie zmniejsza się ich widoczność, a skóra pod oczami staje się bardziej promienna.


środa, 9 listopada 2016

Ziaja krem wygładzający 25+


25 lat to wiek, w którym powinno zacząć się używać kosmetyków, które zapobiegają starzeniu się skóry. Jednak nie wiele firm wychodzi na przeciw potrzebom takich klientek. W większości wypadków na drogeryjnych półkach z kremami przeciwzmarszczkowymi  znajdziemy kosmetyki przeznaczone dla osób 30+. Ziaja oferuje jedna dwa kremy wygładzające dla 25-latek. Ja kupiłam sobie taki, który jest przeznaczony do stosowania na dzień i na noc. W ofercie znalazł się również matujący krem wygładzający ( w końcu w tym wieku problemy z trądzikiem czy nadmiernym świeceniem są nadal dość powszechne).


Pojemność: 50 ml

Cena: ok. 10 zł

Rodzaj: półtłusty


DZIAŁANIE 
• wiąże wodę i zapobiega jej nadmiernej utracie 
• trwale nawilża naskórek oraz głębsze warstwy skóry 
• skutecznie regeneruje lipo-strukturę naskórka 
• chroni przed przedwczesnym starzeniem 
• zwiększa elastyczność i jędrność skóry 
• poprawia gładkość naskórka 
• przyspiesza procesy regeneracji 
• zapobiega powstawaniu zmarszczek 


Substancje aktywne: 

  • aktywator odnowy lipidowej

  • Zaskoczyło mnie konsystencja tego kremu. Określony został jako półtłusty. Zwykle półtłuste kremy Ziaja uważam za bardzo tłuste, a tu niespodzianka! Ten ma lekką formułę, zachowuje się jak nietłusty krem, przyjemnie jest nakładać go na twarz. Jest wydajny.Widzę, że korzystnie wpływa na skórę, więc zgodzę się z tym co pisze o nim producent.  Dostarcza skórze wszystkiego co potrzebne. Intensywnie nawilża i regeneruje. Naskórek staje się gładki w dotyku. Ten krem jest zdecydowanie godny polecenia.




    wtorek, 8 listopada 2016

    Skoncentrowany krem oliwkowy spf 20 Ziaja


    Informacje producenta:

    Polecamy lekki, nietłusty krem z esencją z liści zielonej oliwki. Zapewnia prawidłowe nawilżenie, ochronę i regenerację. Idealny na każdą pogodę, dla każdego rodzaju skóry, w każdym wieku.

    Liście zielonej oliwki - odświeżają i wzmacniają skórę oraz chronią przed transepidermalną utratą wody.

    System nowoczesnych filtrów UV - chroni przed podrażnieniami słonecznymi.

    Emolienty i witaminy - zmiękczają naskórek i wygładzają drobne zmarszczki.


    Dla kogo: każdy rodzaj cery

    Pojemność: 50 ml

    Cena: ok. 8 zł


    Szukałam kremu na dzień, który będzie zawierał filtry przeciwsłoneczne. Znalazłam fajny produkt w sklepie Ziaji. Skoncentrowany krem fotoochronny SPF 20 z zawartością organicznych filtrów UVA UVB.

    Bardzo polubiłam też kremy pakowane w tubki. Są bardziej higieniczne i jakoś łatwiej znaleźć dla nich miejsce na łazienkowych półkach.



    Krem jest niby nietłusty, ale jak to z firmą Ziaja bywa zawsze jest tłustszy niż oczekujemy. Ten ma owszem lekką konsystencję, ale przy nanoszeniu na twarz zdaje się być troszeczkę tłustawy. Mam na myśli fakt, że zostawia lekko tłusty film. Nie ma tu jednak takich problemów jak lepkość skóry, świecenie się czy długotrwałe wchłanianie.

    Działanie ma naprawdę fajne. Mocno nawilża, lekko  natłuszcza zapobiegając przed utratą wody, zmiękcza skórę, wygładza ją i czyni jakby bardziej napiętą. Wszystko to można bardzo  szybko zaobserwować.

    Zachwycona kremem kupiłam 2 kolejne tubki, jednak takie długotrwałe używanie tego kosmetyku spowodowało, że mój nos ciągle się świeci i bardzo szybko spływa z niego makijaż. Odstawiłam więc go i zrobiłam przerwę, w której korzystam z innych kremów. Mam jeszcze 1 tubkę na zapasie i wrócę do niej za jakiś czas.




    poniedziałek, 7 listopada 2016

    Dwufazowy płyn do demakijażu Ziaja Liście Zielonej Oliwki


    Info:

    oliwkowy płyn do demakijazu oczu i ust. Preparat pełni funkcję oczyszczającą, ale jednoczesnie pielęgnuje i wzmacnia rzęsy. Usuwa wodoodporny, intensywny, nawet teatralny makijaż. Nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe. Bezzapachowy, nie zawiera barwników

    faza wodna skutecznie nawilża i odświeża delikatną skórę wokół oczu.

    faza olejowa zmiękcza naskórek i zapobiega napinaniu skóry w trakcie aplikacji. Zawiera odżywki wzmacniające rzęsy - witamine E, olej oliwkowy i rycynowy.

    Dla kogo: dla każdego rodzaju cery



    Pojemność: 120 ml

    Cena: ok 7 zł



    Sama pewnie nie kupiłabym tego płynu, bo jestem zrażona do demakijaży Ziaji. Płyn był jednak dołączony jako gratis do kremu, który chciałam kupić. I całe szczęście! Okazało się, że nie miałam płynu, który tak dobrze sobie radził z usuwaniem makijażu.  Teraz przebił go tylko Garnier z olejkami.



    Sprawdził się przy sesjach zdjęciowych, kiedy  zachodziła konieczność zmiany makijażu samego oka. Wystarczyło przyłożyć nasączony wacik na kilka sekund do powieki. Płyn gruntownie rozpuszcza cienie i usuwa je bez pocierania. Można uniknąć rozmazania kosmetyku na partie poza powieką. Ładnie zbiera cały produkt. Wystarczy osuszyć skórę i nakładać nowy makijaż.  Idealnie sprawdza się również przy wszelkich trwałych szminkach jak i zmywaniu maskary.



    Osoby traktujące takie płyny jako jedyne źródło oczyszczania twarzy mogą być nie zadowolone, bo zostawia tłusty film (to dwufazówka).  Mi to w ogóle nie przeszkadza, bo po demakijażu zawsze myję twarz żelem.

    niedziela, 6 listopada 2016

    Świetny rozświetlacz za grosze


    Szukałam kiedyś rozświetlacza. Takiego mocnego, by mocno się błyszczał. Najlepiej różówego.  Zaciekawiło mnie coś w ofercie bodajże Make Up Factory.  Był taki jak chciałam i  kosztował ok. 25 euro. Postanowiłam się jeszcze trochę rozejrzeć i trafiłam do Rossmana. W szafie Rival de Loop znalazłam wypiekany rozświetlacz. Wyglądał identycznie jak ten z Make Up Factory i  dawał taki sam błysk. Jego koszt ... 2 euro! 




    Ten produkt nie daje efektu tafli, a raczej rozproszony, ale nadal mocny błysk. Jak wszystkie perłowe produkty nie  utrzymuje się przez cały dzień i po kilku godzinach trochę "przygasa". Warto jednak zwrócić na niego uwagę.








    sobota, 5 listopada 2016

    Kredka NYX Wonder Pencil


    NYX Wonder Pencil to kredka wielozadaniowa. Moim zdaniem przydatna w każdej kosmetyczce, bo można jej używać na wiele sposobów.



    Sposób 1 - jako korektor w ołówku.

    Nie kupiłam jej akurat w tym celu. Wolę kremowe korektory. Wydaje mi się, że nie byłaby dobra w tuszowaniu wyprysków pomimo niezłego krycia - ciężko byłoby ją wklepać w skórą, tak by się nie odróżniała. Być może jej precyzyjność sprawdziłaby się w zakrywaniu małych pieprzyków.



    Sposób 2 -  do podkreślania linii wodnej

    Dzięki rozjaśnieniu kredką linii wodnej, oczy wydadzą się dużo większe. Beżowa kredka nie kontrastuje ze skórą tak jak biała, dzięki czemu efekt wygląda bardzo naturalnie. W zasadzie w ogóle nie widać kredki, a oczy i tak wydają się większe.  Kupiłam Wonder Pencil właśnie do tego celu i chyba długo nie znajdę nic lepszego.



    Sposób 3 - do obrysu ust

    Usta obrysowane lekko jaśniejszą od cery kredką wydadzą się większe i pełniejsze. Możemy nią też korygować wszelkie wyjścia szminką poza kontur czy w ogóle korygować kontur ust. Posłuży nam też jako baza pod szminkę.



    Na pewno każdy znajdzie dla niej jeszcze jakieś zastosowanie, jak np. w zwykłym makijażu oka czy do wyznaczania kształtu brwi.

    Kredkę można kupić za ok. 23 zł w Douglasie lub na www.nyxcosmetics-sklep.pl

    Do wyboru są 3 odcienie.


    piątek, 4 listopada 2016

    Kredka NYX Jumbo Eye Pencil nr 608 Cottage Cheese


    Poszłam do Douglasa z zamiarem zakupienia białego odcienia Milk, który miał mi służyć za bazę pod wszelkie cienie, a wyszłam z połyskującą nr 608 Cottage Cheese.

    To coś między bielą a srebrem, mocno perłowy. Intensywność odcienia można łatwo stopniować od mocnego krycia do transparentnej poświaty.



    Tego miękkiego sztyftu można używać jako kredki, samodzielnego cienia bądź bazy pod inne cienie.

    Ja używam go jako bazy pod jasne, metaliczne cienie -  podbija ich błysk. Stosuję też w kąciku oka jako rozświetlacz.



    Kredkę możemy kupić w Douglasie lub na nyxcosmetics-sklep.pl
    Jej cena wynosi ok. 25 zł



    Po pierwszym zakupie tej kredki na pewno zadacie sobie pytanie: " Jak zatemperować Nyx Jumbo Eye Pencil?" Okazuje się, że sztyft nie został osadzony w drewnie a zalany plastikiem.  W przypadku plastikowych kredek mamy zawsze pokrętło, które pozwala na wysunięcie sztyftu, ale nie tu. I tu pojawia się problem. Czy to w ogóle da się temperować?Widziałam na youtube filmiki, gdzie dziewczyny przetapiały swoje kredki Jumbo do plastikowych pojemniczków i używały ich potem jak cieni w kremie. Absolutnie nie trzeba tego robić. Da się temperować. I odbywa się to tak jak w przypadku drewnianych kredek. No chyba, że macie kiepską i stempioną temperówkę, wtedy mogą się pojawić problemy. Niektórzy doradzają wcześniejsze włożenie kredki do zamrażarki na godzinę. 




    środa, 2 listopada 2016

    Nawilżająca pomadka do ust Golden Rose nr 56


    Pozostajemy w temacie fioletowych szminek. Uwielbiam wyszukiwać coraz to nowe odcienie tego koloru i często noszę je na ustach.



    Nr 56 to niezbyt ciemny fiolet, który niestety na ustach wydaje się trochę bardziej różowy niż w sztyfcie. Natomiast na zdjęciach zawsze wychodzi jak fuksja.





    Pomadka jest bardzo kremowa, nawilża usta. Wykończenie jest połyskujące.

    Za pomadkę zapłacimy 9,5 zł na stoisku Golden Rose.





    poniedziałek, 31 października 2016

    Nawilżająca pomadka do ust Golden Rose nr 94


    Pamiętam jak kilkanaście lat temu zobaczyłam pastelową, liliową szminkę w katelogu Avonu. Pomyślałam sobie: "Jak można produkować takie tandetne kolory! Nigdy w życiu nie umaluję się taką pomadką". Cóż lata minęły, zmieniła się moda. Na czasie jest już nie tylko klasyczna czerwień.  Pojawia się wiele mało spokojnych odcieni borda, fioletu, fuksji, pomarańczu. A wśród nich znalazło się miejsce również dla bladego fioletu. Przywykłam do jego widoku i w końcu sama zapragnęłam go mieć. Udałam się na stoisko Golden Rose i wypróbowałam dwa odcienie. Wybór padł na nr 94.




    Nie jest to pomadka na każdą okazję. Czasami to dość groteskowy widok. Trzeba z nią uważać, bo to czy dobrze wygląda zależy od koloru naszej cery, makijażu a nawet koloru ubrania. Nie polecam kupowania przez internet. Dobrze jest ją wypróbować na stoisku Golden Rose i sprawdzić czy nie jest zbyt blada do naszej skóry.



    Cena pomadki to 9,50 zł.